![]() |
| W sobotę Tomasz Gollob po raz kolejny sięgnął gwiazd, a wraz z nim cała nasza reprezentacja... |
Bardzo słabo zaprezentowali się Duńczycy, którzy przed zawodami byli przez większość typowani do brązowego medalu. Katastrofalnie pojechał Nicki Pedersen, jokera zepsuł Kenneth Bjerre, wolni byli Korneliussen i Bjarne Pedersen. Wczoraj Kenneth w krótkiej rozmowie ze Mną stwierdził, że w sobotę Duńczycy mieli bardzo ciężki dzień i od początku nie wszystko grało tak jak powinno.
Szwedzi po raz czwarty z rzędu zdobyli brązowy medal. Mimo słabej postawy lidera Trzech Koron - Andreasa Jonssona, podopieczni Bo Wirebranda stoczyli zwycięski bój o najniższy stopień podium z Duńczykami. Do zdobycia medalu Szwecja została poprowadzona głównie przez Fredrika Lindgrena i Antonio Lindbaecka. Ważne punkty zdobył znający gorzowski tor Jonasson.
Na zakończenie przemyśleń odnośnie DPŚ kilka nagród indywidualnych ode mnie:
Nagroda Fair Play: Nicki Pedersen - Tak, właśnie on. Za to, że upadając w biegu 24 wstał i szybko zabrał swój motocykl z toru nie dopuszczając do przerwania biegu. Co prawda było w tym trochę kalkulacji (Szwed jechał na trzecim miejscu, więc jeszcze była szansa na brąz dla Duńczyków), ale i tak postawa ta jest godna pochwały. BRAWO NICKI!
Nagroda dla największego chama: Darcy Ward - Za sytuację z 2 biegu, w którym nie przymknął gazu i wpakował w bandę Jarosława Hampela. Jeśli tak ma przebiegać rozwój tego młokosa, to ja mu proponuję zamiast żużla futbol amerykański. Tam będzie się mógł rozpychać do woli. Oczywiście, speedway to nie szachy, trzeba jeździć ostro, ale nie tak, by narażać innych na poważne urazy. Na szczęście Jarkowi nic się nie stało.
Czerwona kartka dla Jima Lawrence'a - Za zbyt aptekarskie podchodzenie do przepisu o nierównym starcie. Wprowadził on przez to nerwową atmosferę w parku maszyn i na trybunach, co nie służy dobrze tej rangi zawodom. Myślę, że dwumiesięczna pauza od imprez międzynarodowych dla tego Pana byłaby wskazana.
Nagroda im. Władysława Komarnickiego dla duetu Sayfudtinov-Olkowicz - Za nieco kabaretowy, aczkolwiek przyjemny w odbiorze i umilający oglądanie (przynajmniej dla Mnie) komentarz sobotnich zawodów. Szczególnie dialog dotyczący szampanów i soku multiwitaminy przypadł mi do gustu. Tylko ta odmiana rzeczownika Polak w liczbie mnogiej przez Emila... Rosyjski żużlowiec przy okazji wyraził zachwyt nad podprowadzającymi, ale o tym poniżej...
Miss Zawodów - podprowadzająca w białym stroju (na zdjęciu pierwsza z lewej) - O gustach się nie dyskutuje, natomiast zachęcam męską część rzeszy moich czytelników do wyrażenia swojej opinii w komentarzach :)
![]() |
| Nawet Emilowi się podobały... |
TORUŃSKIEGO PODŁOŻENIA NIE BYŁO, A GORZÓW NA WYJEŹDZIE JAK ZWYKLE "W PALNIK"
Sparta Wrocław 44-46 Apator Toruń (bonus jedzie do Torunia)
Ach, byłem tak blisko trafnego wytypowania wyniku tego spotkania... Zabrakło naprawdę niewiele. Chłopcy walczyli ambitnie, jednak w pierwszej fazie zawodów Torunianie osiągnęli przewagę, której nie oddali do końca. Każdy z wielkiej czwórki Unibaxu zaliczył jedną wpadkę, jednak wobec przyzwoitej postawy młodego Jensena te straty zostały zniwelowane. Po raz kolejny mizerną zdobycz punktową zanotował Dennis Andersson. Ten sezon jest dla niego ciężki, w końcu jest juniorem, a startuje jako senior, a co za tym idzie oczekiwania wobec niego są większe. Ale z niego będą ludzie, zobaczycie. Jeszcze nie raz o Nim usłyszymy. Szkoda trochę taśmy Maćka Janowskiego w biegu ósmym. Gdyby nie to... ale nie ma co gdybać. Myślę, że drużyna mimo porażki zaprezentowała się dobrze na tle tak mocnego rywala, który według Mnie zdobędzie złoto DMP. Wreszcie przyzwoity wynik zanotował Kenneth Bjerre. Szkoda tylko, że znowu jeździliśmy bez jednego zawodnika. Na ten mecz nie zdążył wyleczyć się Adam Shields, a Lasse Bjerre po upadku w Anglii ma nawet problemy z usłyszeniem tego, co się do niego mówi. Widać po nim, że jest bardzo obolały i czeka go jeszcze minimum tydzień przerwy. Abyśmy dostali się do play-offów musimy wygrać z Unią Tarnów. Przed Spartą zatem niebywale trudne zadanie, do którego przystąpią dopiero za dwa tygodnie. Jest zatem czas na potrenowanie i zebranie sił na bój o play-offy w Buczy.
![]() |
| Następny cel Wrocławian. Czas na pierwszy zwycięski wyjazd! |
Włókniarz Częstochowa 46:44 Stal Gorzów (bonus jedzie do Gorzowa)
Tego nie spodziewał się chyba nikt. Naszpikowana gwiazdami gorzowska Stal okazała się zardzewiałym kolosem na jednej solidnej nodze, (pozostałe były gliniane) jaką był Tomek Gollob. Włókniarze mają szczęście, że "Chudy" mógł pojechać tylko w siedmiu biegach, bo w przeciwnym razie zwycięstwo przeszłoby koło nosa. A tak pod Jasną Górą radość i jeszcze tli się nadzieja na pierwszą szóstkę. Kto wie, kto wie... Potrzebny jest jednak kolejny cud, tym razem nie nad Jasną, ale nieopodal Zbylitowskiej Góry. O wygraną z Tarnowem będzie niebywale ciężko. Częstochowa na wyjazdach jest tak samo cienka jak Gorzów i Sparta. Co do Stali, to na miejscu prezesa Komarnickiego zapłaciłbym za ten mecz tylko Gollobowi. Iversen i Andersen natomiast powinni zwrócić za bilety i paliwo tym 40 sympatykom, którzy po finale DPŚ podążyli za Staleczką na Śląsk. Drużyna z Gorzowa w zeszłym roku była moralnym DMP, teraz zanosi się na tytuł bonusowego. Do tego potrzebna jest 12-punktowa wygrana ze Stalą Rzeszów. Włókniarz po zaległym spotkaniu w Tarnowie, które już w piątek, podejmie na "Smoku" miejscową Unię.
![]() |
| Doskonały sposób na rdzę. Czy sięgnie po niego prezes Komarnicki? |
Falubaz Zielona Góra 55-35 Unia Tarnów (bonus zostaje w Zielonej Górze)
Tak to się musiało skończyć. Mimo słabszej postawy "Pepe" (w sobotę na podium sowicie poił się szampanem, to chyba z tego powodu) Zielonogórzanie odnieśli pewne zwycięstwo. Dwa biegi wygrał Grzegorz Zengota, co na pewno napawa optymizmem. Widać, że "Zengi" stopniowo "wjeżdża" się w sezon po tej koszmarnej kontuzji. W zespole Tarnowskim wszyscy poza Sebastianem Ułamkiem pojechali bardzo przeciętnie. Już sam fakt, że w jednym z biegów Lindgrena pokonał Adam Strzelec, nie najlepiej świadczy o "Jaskółkach". Wydaje mi się jednak, że chłopaki z Buczy po prostu pojechali na pół gwizdka, bo dobrze wiedzieli, że meczu w Zielonej Górze nie wygrają. Dla nich najważniejsze są ostatnie dwa mecze rundy zasadniczej. Przy Zbylitowskiej zmierzą się najpierw z Włókniarzem (22.07), a potem ze Spartą (31.07). Falubaz natomiast jedzie na Moto Arenę. Rachunek jest prosty. Zwycięzca meczu Apator-Falubaz wygra rundę zasadniczą i uniknie starcia z "wieczne groźnymi" jeźdźcami z Podkarpacia, którzy w tej kolejce się "popisali".
![]() |
| W drużynie tarnowskiej "pełna" mobilizacja... |
Stal Rzeszów 41-49 Unia Leszno (bonus jedzie do Leszna)
Oj, miał niewątpliwie chwile radości mój kolega z Tarnowa, gdy zobaczył, jak jeźdźcy znad Wisłoka nie radzą sobie z osłabioną Unią. Znowu zawiódł Kuciapa. Przeziębienie na tyle osłabiło Lee Richardsona, że nie dokończył zawodów. Przeciętnie pojechali Crump i juniorzy. Kibice z Rzeszowa nie mogą mieć zastrzeżeń w zasadzie tylko do Rafała Okoniewskiego, który w sześciu biegach nie znalazł pogromcy. W drużynie z Leszna poza Eddiem Kennettem wszyscy wykonali swoje zadania. Juniorzy zdobyli aż 9 punktów z trzema bonusami, co na torze rywala świadczy albo o niebywałej formie zawodników albo o katastrofalnej dyspozycji rywali. Jak było w tym przypadku? Skłaniałbym się bardziej do drugiej opcji. Rzeszowianie po raz kolejny zostali brutalnie sprowadzeni na ziemię. Skończył się ich sen o potędze, który zaczął się po meczu z Falubazem. Dla Leszczynian oczywiste już jest to, że pojadą w pierwszej rundzie play-off ze Stalą Gorzów. Kwestią otwartą pozostaje miejsce, jakie zajmą na końcu rundy zasadniczej. Aby była to trzecia pozycja, potrzebna jest wygrana z Włókniarzem i liczenie na to, że Stal nie zdobędzie kompletu w starciu ze swoją imienniczką z Rzeszowa.
![]() |
| Lee, odpuść ligę szwedzką, wypij kilka kubków gorącej herbaty z cytryną i malinami i będziesz jak nowy... |
NA KONIEC O ŚLĄSKU SŁÓW KILKA
Miałem ten temat poruszyć już w piątkowym wpisie, ale zabrakło mi czasu, toteż zaległość nadrabiam teraz. Wrocławianie rozegrali niezłe spotkanie z Dundee i przed rewanżem jestem optymistą co do szans "Wojskowych" na awans do następnej rundy. W grze zawodników Lenczyka jest jeszcze kilka mankamentów do poprawienia, jednak wygląda to o niebo lepiej niż w przypadku Wisły, czy Jagielloni. Mecz w Szkocji będzie trudny, bo jak wiadomo ekipy z Wysp często są typowymi drużynami własnego boiska z uwagi na fanatyczny doping ich kibiców. Zaliczka zdobyta na Oporowskiej jest zbyt mała. Śląsk musi od pierwszej minuty zdecydowanie zaatakować i postarać się o bramkę, która praktycznie zapewni już awans (Szkoci będą wtedy musieli zdobyć aż 3). I oby tak było. Obyśmy w czwartek mieli powody do radości...
![]() |
| Szkoci w rewanżu na pewno nie będą odpuszczać. Śląsk musi być przygotowany na ciężki bój. |
Z Wrocławia Bartłomiej Przybyłek
PS Uff... byłbym zapomniał... W piątkowym wpisie ukaże się mini-galeria z meczu Sparta Wrocław-Apator Toruń. Serdecznie wszystkich pozdrawiam i zachęcam do czytania i komentowania!







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz