poniedziałek, 25 lipca 2011

ŻEGNAJ PIERWSZA SZÓSTKO...

      No i stało się. Unia przejechała się niczym buldożer po Włókniarzu i nie pozostawiła cienia wątpliwości, kto jest lepszy. Ściganci Dymka poza Griszą Łagutą to jakieś totalne nieporozumienie. Coraz słabiej jeździ Nermark, a Szombierski i Karlsson dawali się w niedzielę objeżdżać leszczyńskim juniorom przepełniając czarę goryczy.
      Coraz bardziej prawdopodobne wydaje się być to, że zespoły Sparty i Włókniarza spotkają się w dwumeczu o siódme miejsce. O wynik tej rywalizacji jestem spokojny. Częstochowianie na wyjazdach jeżdżą jak dzieci we mgle, co pokazali już nie raz.
      Unia po raz drugi z rzędu ma ogromnego farta. Nie chcę w tym miejscu się żalić, ale... to zrobię. Uważam, że zespół, który przegrywał w tym sezonie mecz za meczem nie pokazując woli walki nie zasługuje na to miejsce. Tarnowianie spięli się właściwie tylko na trzy mecze. Derbowy z Rzeszowem, rewanż z Lesznem oraz ostatnią potyczkę z Włókniarzem. Ale sport, jak już wszyscy wiemy, jest niesprawiedliwy. W niedzielę "Jaskółki" nie powinny mieć problemów z wygraniem ze Spartą. Nam zostanie bonus i przygotowania do potyczki z Włókniarzem...
      Nie zrozumcie Mnie źle, moi drodzy. Ja do końca będę jednak wierzył, że przy Zbylitowskiej pojedziemy wreszcie drużynowo. Ale patrząc na to bez kibicowskich emocji, nie widzę argumentów, jakie możemy przeciwstawić w niedzielę jeźdźcom Wardzały. Skoro nasz świecący w ciemnościach lider przez cały sezon miewa wzloty i upadki, to pewnym jest tylko to, że wyjedzie na tor. Ile punktów zdobędzie? Bóg jeden raczy wiedzieć... Pozostaje tylko trzymać kciuki i liczyć na słabszy dzień Tarnowian.

MIŁE DOBREGO POCZĄTKI?

     Pierwszy finał IMŚJ zakończył się spodziewanym zwycięstwem Darcy'ego Warda. Australijczykowi o zwycięstwo było jednak bardzo trudno, bo to zapewnił sobie dopiero w dodatkowym biegu. Świetny występ zanotowali też Janowski i Andersson. Zatem Sparta Wrocław młodzieżą stoi...

      Pozostali Polacy startowali ze zmiennym szczęściem. Miałem duże obawy co do występu Bartka Zmarzlika. Niestety się one potwierdziły. Zawodnik Stali zebrał frycowe na angielskim torze. W następnych turniejach powinno być lepiej. Oskar Fajfer będzie w tym cyklu odgrywał drugoplanową rolę. Na torach w Holsted i Pardubicach będzie mu niezwykle ciężko o punkty. Łatwiejsze zadanie czeka go w ostatnim turnieju, który odbędzie się na jego domowym torze w Gnieźnie. Tuż poza podium znaleźli się bracia Pawliccy oraz Patryk Dudek. Cała trójka będzie chciała w następnych zawodach wskoczyć na "pudło" a Piotrek Pawlicki na pewno marzy o tym, by do złotego medalu IMEJ dorzucić kolejny krążek międzynarodowej imprezy.

      A teraz obiecywana już na poprzedni wpis galeria z meczu Sparta-Apator. Autorem zdjęć jest Adam Pacan. Możecie ją obejrzeć TUTAJ.

      Na dzisiaj to wszystko. Dziś ubogo z powodu napiętego harmonogramu przeróżnych spotkań i wakacyjnych wypraw. Wiem, że czujecie się zawiedzeni, ale obiecuję, że bardziej wysilę się w piątek. W końcu trzeba zapowiedzieć GP Włoch, ostatnią ligową kolejkę oraz ocenić co zrobili nasi "kopacze" w pucharach.

Z Wrocławia Bartłomiej Przybyłek

1 komentarz: